Podaż pieniądza w Polsce rośnie. M3 zbliżyło się do 3 bln zł

Na koniec września 2026 r. podaż pieniądza M3 w Polsce wyniosła 2 973,1 mld zł. To o 49,4 mld zł, czyli 1,7 proc., więcej niż miesiąc wcześniej i o 12,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Dane opublikowane przez Narodowy Bank Polski pokazują wzrost wartości depozytów gospodarstw domowych i przedsiębiorstw, a także gotówki pozostającej poza kasami banków. Sam wzrost M3 nie oznacza automatycznie przyspieszenia inflacji, ale jest jednym ze wskaźników pomagających oceniać sytuację monetarną w gospodarce.
Podaż pieniądza M3 zbliża się do 3 bln zł
M3 to szeroki agregat monetarny, który obejmuje gotówkę w obiegu oraz określone rodzaje depozytów i innych płynnych instrumentów finansowych. Wskaźnik pokazuje więc więcej niż ilość banknotów i monet znajdujących się w portfelach Polaków. Znaczną część stanowią środki zgromadzone na rachunkach bankowych oraz depozyty o określonych terminach zapadalności.
Według danych NBP wartość M3 wzrosła we wrześniu o 49,4 mld zł względem końca sierpnia, do 2 973,1 mld zł. Od końca grudnia 2025 r. zwiększyła się o 235,2 mld zł, czyli o 8,6 proc. W ujęciu rocznym dynamika wyniosła 12,5 proc. Wartości te opisują łączną skalę pieniądza ujmowanego w statystyce, a nie kwotę, którą można przypisać każdemu mieszkańcowi Polski.
Więcej środków na rachunkach gospodarstw domowych
We wrześniu depozyty i inne zobowiązania zaliczane do M3 wobec gospodarstw domowych wzrosły o około 17,3 mld zł, czyli o 1,1 proc. Wartość tej kategorii osiągnęła 1 545,7 mld zł. To jedna z największych części szerokiego agregatu pieniężnego.
Wzrost łącznej wartości depozytów nie oznacza jednak, że oszczędności zwiększyły się w podobnym stopniu w każdej rodzinie. Dane sektorowe pokazują sumę środków całej grupy, a nie ich rozkład między poszczególnych klientów. Na wynik wpływają między innymi dochody, wydatki, transfery między rachunkami, oprocentowanie oraz decyzje dotyczące oszczędzania.
Dla konsumenta istotne jest nie tylko to, ile pieniędzy znajduje się w bankach, lecz także to, jak są przechowywane. Środki na rachunkach bieżących zapewniają łatwy dostęp do pieniędzy, ale często są słabo oprocentowane. Lokaty i rachunki oszczędnościowe mogą oferować odsetki, jednak warunki, limity promocyjne i okres utrzymywania środków różnią się w zależności od banku.
Depozyty przedsiębiorstw również wzrosły
Wartość depozytów i innych zobowiązań zaliczanych do M3 wobec przedsiębiorstw niefinansowych zwiększyła się we wrześniu o około 12,7 mld zł, czyli o 2,1 proc. Na koniec miesiąca wyniosła 629,4 mld zł.
Środki firm na rachunkach bankowych pełnią kilka funkcji. Zapewniają płynność potrzebną do wypłaty wynagrodzeń, regulowania faktur, opłacania podatków i finansowania bieżącej działalności. Część pieniędzy może być również rezerwą na przyszłe inwestycje lub zabezpieczeniem na wypadek pogorszenia koniunktury.
Większe depozyty nie są zatem jednoznacznym dowodem, że firmy zwiększają inwestycje albo że spodziewają się wzrostu sprzedaży. Aby ocenić kondycję przedsiębiorstw, trzeba zestawić dane o depozytach między innymi z informacjami o kredytach, produkcji, zamówieniach, zatrudnieniu i nakładach inwestycyjnych.
Gotówka w obiegu przekroczyła 500 mld zł
We wrześniu wartość gotówki w obiegu poza kasami banków wzrosła o około 8,4 mld zł, czyli o 1,7 proc., do 500,8 mld zł. To kolejny składnik, który przyczynił się do zwiększenia M3.
Gotówka pozostaje środkiem płatniczym wykorzystywanym przez część konsumentów i firm, mimo rosnącej popularności kart oraz płatności mobilnych. Jej wartość w obiegu nie pokazuje jednak bezpośrednio, jak często Polacy płacą banknotami. Zmiana może wynikać między innymi z popytu na gotówkę jako rezerwę, sezonowości płatności i decyzji dotyczących przechowywania środków.
Czy wzrost podaży pieniądza oznacza wyższą inflację?
Nie można wyciągać takiego wniosku wyłącznie na podstawie jednego odczytu M3. Większa podaż pieniądza może sprzyjać presji popytowej, jeżeli przekłada się na szybsze wydatki gospodarstw domowych i przedsiębiorstw, a podaż towarów i usług nie nadąża za popytem. Zależność ta nie jest jednak automatyczna.
Znaczenie mają również tempo wzrostu gospodarczego, skłonność do oszczędzania, dostępność kredytu, prędkość obiegu pieniądza, sytuacja na rynku pracy oraz polityka pieniężna. Jeśli środki pozostają na rachunkach, ich wpływ na bieżący popyt może być inny niż w sytuacji, gdy są szybko wydawane lub przeznaczane na nowe kredyty.
Dlatego dane o podaży pieniądza należy analizować razem z odczytami inflacji, wynagrodzeń, sprzedaży detalicznej, kredytów i aktywności gospodarczej. Wzrost M3 jest sygnałem do obserwacji, a nie samodzielną prognozą cen.
Co te dane oznaczają dla kredytobiorców i oszczędzających?
Dla osób spłacających kredyt hipoteczny lub gotówkowy wrześniowy odczyt M3 nie oznacza bezpośredniej zmiany raty. Koszt kredytu zależy od warunków umowy, rodzaju oprocentowania, marży banku oraz — w przypadku oprocentowania zmiennego — odpowiedniego wskaźnika referencyjnego i zasad jego aktualizacji. Decyzje dotyczące stóp procentowych opierają się na szerszej ocenie gospodarki i perspektyw inflacji.
Oszczędzający mogą potraktować dane jako przypomnienie, by sprawdzić, czy pieniądze na rachunkach pracują zgodnie z ich celem. Warto porównać oprocentowanie kont i lokat, zwrócić uwagę na warunki promocji oraz zachować rezerwę finansową dostępną bez długiego okresu oczekiwania. Przy porównywaniu ofert należy uwzględniać podatek od zysków kapitałowych, opłaty i ograniczenia związane z wypłatą środków.
Przedsiębiorcy powinni natomiast oceniać własną płynność i koszt finansowania na podstawie swojej sytuacji, a nie samego wzrostu depozytów w całym sektorze. Dane zagregowane nie zastępują analizy przepływów pieniężnych konkretnej firmy.
Na jakie wskaźniki warto patrzeć dalej?
Kolejne publikacje NBP o podaży pieniądza pokażą, czy wrześniowy wzrost wpisuje się w utrzymujący się trend, czy był w większym stopniu związany z krótkookresowymi zmianami. Dla pełniejszego obrazu warto śledzić także inflację publikowaną przez GUS, dynamikę kredytów, dane o wynagrodzeniach i konsumpcji oraz komunikaty Rady Polityki Pieniężnej.
Istotna jest nie tylko nominalna wartość zgromadzonych środków, ale także ich siła nabywcza. Jeżeli ceny rosną, ta sama kwota pozwala kupić mniej towarów i usług. Z kolei wzrost dochodów i oszczędności może poprawiać bezpieczeństwo finansowe gospodarstw domowych, o ile nie jest niwelowany przez wyższe koszty życia i zobowiązania.
Podsumowanie
We wrześniu 2026 r. podaż pieniądza M3 w Polsce wzrosła do 2 973,1 mld zł, czyli o 49,4 mld zł w porównaniu z końcem sierpnia. Zwiększyły się środki zaliczane do M3 po stronie gospodarstw domowych i przedsiębiorstw, a gotówka w obiegu przekroczyła 500 mld zł. Dane pokazują skalę pieniądza w gospodarce, ale same nie przesądzają o przyszłej inflacji, stopach procentowych ani sytuacji finansowej poszczególnych rodzin. Do oceny trendów potrzebne jest zestawienie ich z pozostałymi wskaźnikami makroekonomicznymi.
Źródło: Narodowy Bank Polski, dane o podaży pieniądza M3 i czynnikach jej kreacji za wrzesień 2026 r. Zobacz również oficjalną stronę NBP.