Stopy procentowe w górę? Rynek zmienia oczekiwania. Co z ratami kredytów?

Jeszcze niedawno rynek zakładał, że kolejnym ruchem Rady Polityki Pieniężnej będzie obniżka stóp. W październiku 2026 r. sytuacja wygląda inaczej. Po wrześniowym wzroście inflacji do 4,0% rynek finansowy zaczął wyceniać możliwość podwyżek stóp procentowych, a część ekonomistów przesunęła swoje prognozy w górę. Dla kredytobiorców oznacza to przede wszystkim, że na szybki i trwały spadek rat nie można obecnie liczyć.
Stopa referencyjna NBP wynosi obecnie 3,75%. RPP utrzymała ją na tym poziomie podczas wrześniowego posiedzenia. Najbliższa decyzja Rady zapadnie 7 października, ale istotnym punktem dla rynku będzie także listopadowa projekcja inflacji.
Dlaczego rynek zaczął oczekiwać wyższych stóp?
Najważniejszym sygnałem jest inflacja. Według danych GUS ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. były o 4,0% wyższe niż rok wcześniej. W sierpniu roczna dynamika cen wynosiła 3,4%. Oznacza to wyraźne przyspieszenie inflacji w ciągu zaledwie jednego miesiąca.
Dla RPP istotne jest nie tylko samo przekroczenie celu inflacyjnego, lecz także to, czy wyższa inflacja okaże się przejściowa. W obecnej sytuacji ważną rolę odgrywają ceny energii i paliw oraz ryzyko, że podwyższone koszty zaczną silniej przekładać się na ceny innych towarów i usług.
W efekcie rynek przestał zakładać prostą kontynuację cyklu obniżek. Według aktualnych zestawień prognoz część instytucji, w tym Credit Agricole, dopuszcza podwyżkę stopy referencyjnej o 25 punktów bazowych w IV kwartale. Inne ośrodki, m.in. PKO BP, zakładają natomiast utrzymanie stóp bez zmian do końca 2026 r.
Co dokładnie zmieniło się w oczekiwaniach?
Jeszcze kilka miesięcy temu dyskusja koncentrowała się na tym, kiedy RPP ponownie obniży koszt pieniądza. W marcu stopa referencyjna została obniżona do 3,75%, a późniejsze posiedzenia nie przyniosły kolejnych cięć. We wrześniu Rada ponownie pozostawiła stopy bez zmian.
Obecna sytuacja jest więc przede wszystkim zmianą oczekiwań, a nie faktyczną podwyżką stóp. RPP nie podniosła jeszcze oprocentowania. Rynek próbuje natomiast wycenić możliwość takiego ruchu w kolejnych miesiącach.
To rozróżnienie ma znaczenie dla kredytobiorców. Stawki rynkowe mogą reagować na oczekiwania jeszcze przed decyzją RPP. Dlatego oprocentowanie kredytu o zmiennej stopie nie musi czekać na formalną podwyżkę stopy referencyjnej, aby zacząć rosnąć.
Co z WIBOR-em i ratami kredytów?
W przypadku starszych kredytów hipotecznych oprocentowanie jest często powiązane z WIBOR-em oraz stałą marżą banku. Na początku października WIBOR 3M wynosi około 3,85%, czyli pozostaje nieco powyżej stopy referencyjnej NBP.
Jeżeli oczekiwania dotyczące podwyżek stóp będą się utrwalały, presja na wzrost rynkowych stawek procentowych może utrzymać się również przed decyzjami RPP. Nie oznacza to jednak automatycznie, że każda rata wzrośnie natychmiast. W kredytach ze stawką aktualizowaną co trzy miesiące zmiana oprocentowania jest uwzględniana zgodnie z zasadami określonymi w umowie.
Skala wpływu zależy od wysokości zadłużenia, pozostałego okresu spłaty, rodzaju rat oraz konstrukcji oprocentowania. Przy dużym kredycie nawet niewielka zmiana oprocentowania może oznaczać kilkadziesiąt lub ponad sto złotych różnicy w miesięcznej racie.
Przykład: co oznacza podwyżka o 0,25 pkt proc.?
Załóżmy kredyt hipoteczny w wysokości 400 tys. zł, z okresem spłaty 25 lat i ratami równymi. Przy oprocentowaniu 5,86% rata wynosi około 2543 zł. Jeżeli oprocentowanie wzrosłoby o 0,25 pkt proc. i cała zmiana zostałaby przeniesiona na oprocentowanie kredytu, rata wzrosłaby do około 2604 zł.
Oznaczałoby to około 61 zł dodatkowego kosztu miesięcznie, czyli około 730 zł w skali roku. To przykład poglądowy. Rzeczywista rata zależy od harmonogramu konkretnego kredytu, sposobu aktualizacji stawki referencyjnej oraz pozostałego kapitału.
Czy raty mogą jeszcze spaść?
Tak, ale obecne dane nie pozwalają zakładać, że spadek nastąpi szybko. Jeżeli inflacja ponownie zacznie się obniżać, a presja cenowa okaże się przejściowa, RPP może wrócić do łagodniejszej polityki pieniężnej. Z kolei utrzymywanie się inflacji na podwyższonym poziomie może ograniczać przestrzeń do obniżek, a w skrajnym scenariuszu prowadzić do podwyżki.
Dla kredytobiorcy oznacza to większą niepewność niż jeszcze kilka miesięcy temu. Warto zwracać uwagę nie tylko na samą stopę NBP, lecz także na stawki referencyjne wykorzystywane w umowie kredytowej.
Co to oznacza dla osób planujących kredyt?
Zmiana oczekiwań rynkowych ma znaczenie również dla osób dopiero planujących zakup mieszkania. Wyższe oczekiwane stopy mogą ograniczać zdolność kredytową i zwiększać koszt finansowania. Jednocześnie nie należy utożsamiać rynkowych oczekiwań z decyzją RPP. Bank centralny podejmuje decyzje na podstawie napływających danych dotyczących inflacji i aktywności gospodarczej.
Osoby porównujące oferty powinny zwrócić uwagę na marżę, rodzaj stopy referencyjnej, częstotliwość aktualizacji oprocentowania oraz warunki ewentualnego przejścia na oprocentowanie okresowo stałe. Sama wysokość oprocentowania z dnia podpisania umowy nie pokazuje całego ryzyka kosztowego kredytu.
Najbliższe decyzje RPP będą kluczowe
Najbliższe posiedzenie RPP odbędzie się 6–7 października 2026 r., a decyzja w sprawie stóp jest oczekiwana 7 października. Kolejnym ważnym momentem będzie listopadowe posiedzenie, któremu ma towarzyszyć nowa projekcja inflacji.
W praktyce rynek będzie obserwował nie tylko samą decyzję, ale również komunikację RPP. Jeżeli bank centralny zacznie wyraźniej sygnalizować ryzyko ponownego zaostrzenia polityki pieniężnej, rynkowe stawki mogą reagować szybciej. Jeżeli natomiast dane o inflacji zaczną się poprawiać, oczekiwania dotyczące podwyżek mogą się cofnąć.
Co powinien zrobić kredytobiorca?
Podsumowanie
W październiku 2026 r. nie ma jeszcze podwyżki stóp procentowych NBP. Stopa referencyjna pozostaje na poziomie 3,75%, ale wzrost inflacji do 4,0% zmienił układ oczekiwań rynkowych. Część ekonomistów dopuszcza podwyżkę w IV kwartale, podczas gdy inni zakładają stabilizację stóp do końca roku.
Dla posiadaczy kredytów hipotecznych najważniejszy wniosek jest praktyczny: scenariusz szybkiego spadku rat stał się mniej oczywisty. Ostateczny kierunek kosztu kredytu będzie zależał od inflacji, decyzji RPP oraz zachowania rynkowych stawek referencyjnych.